Redakcja Ceremoniarz parafialny – Adam Frank

Ikona św. Hieronima

 

 

 

Porozmawiajmy o Liturgii! 11/2019

 

Dzisiejsza niedziela przynosi nam ciąg dalszy rozważań o przestrzeni w liturgii.

MIEJSCE PRZEWODNICZENIA – Każde zgromadzenie liturgiczne jest hierarchicznie uporządkowaną wspólnotą. W każdym prezbiterium powinno znajdować się także miejsce dla przewodniczącego celebracji liturgicznych, czyli specjalne miejsce dla kapłana. W kościołach starożytnych, krzesło, z którego biskup przewodniczył liturgii lub nauczał nazywano katedrą. Określenie to pochodzi ze świeckiej tradycji rzymskiej, gdzie oznaczało miejsce nauczyciela, sędziego, urzędnika. Biskup jako przewodniczący zgromadzenia liturgicznego oraz jako pasterz powierzonego kościoła był jednocześnie urzędnikiem, sędzią i nauczycielem. Po Soborze Watykańskim II Kościół chciał przywrócić znaczenie wszystkim „miejscom” liturgicznym w prezbiterium.  Ogólne wprowadzenie do Mszału Rzymskiego mówiąc o urządzeniu i wystroju kościoła do potrzeb liturgii przypomina o „siedzeniu dla kapłana”, czyli o miejscu przewodniczenia. Krzesło kapłana powinno uwydatniać jego funkcję przewodniczącego zgromadzenia i kierującego modlitwą. Kapłan jako przewodniczący akcji liturgicznej musi zawsze pamiętać, że w liturgii swoją osobą uobecnia działającego Chrystusa, że celebruje w Jego imieniu i z jego polecenia, i w końcu, że przy ołtarzu działa „in persona Christi”. W związku z tym miejsce przewodniczenia powinno być dobrze widoczne, zwrócone w stronę ludu i skromne, to znaczy nie powinno przypominać tronu. Z tego miejsca odbywają się obrzędy wstępne i obrzędy zakończenia. Poza tym można z miejsca przewodniczenia głosić homilię i odmawiać Modlitwę powszechną.

CHRZCIELNICA –  To przy niej dokonuje się pierwsza i najważniejsza celebracja liturgiczna w życiu każdego chrześcijanina. Chrzcielnica to miejsce ściśle związane z udzielaniem sakramentu chrztu. Ważność i godność pierwszego sakramentu, który otwiera drogę do innych sakramentów inspirowała pierwszych chrześcijan do wznoszenia specjalnych budynków przeznaczonych do udzielania chrztu. Nazywano je „baptysteriami”. Pierwsze baptysteria pojawiły się już w III wieku. Budowano je przy kościołach katedralnych, gdzie przede wszystkim udzielano sakramentu chrztu. Były to budynki o zaokrąglonym kształcie. Ponieważ w Kościele pierwotnym chrzczono przez zanurzenie, wewnątrz baptysterium znajdował się głęboki na 40 — 60 cm basen z wodą. Do źródła chrzcielnego prowadziły trzy stopnie. Ściany chrzcielnicy ozdabiano pięknymi mozaikami przedstawiającymi teologiczne treści sakramentu chrztu

Z czasem chrzcielnicę – baptysterium włączono do całości budynku kościelnego. Począwszy od końca V wieku, rozwój życia parafialnego i upowszechnienie się praktyki chrztu dzieci sprawiły, że zaczęto używać naczyń przenośnych do przechowywania wody. Naczynia te nazywano „fons baptismalis”, czyli źródło chrzcielne, albo po prostu chrzcielnica. Przybrała ona kształt przykrytego kielicha, który był bardzo bogato zdobiony. Potem na przykryciu chrzcielnicy umieszczano figurę Jana Chrzciciela, tak jak w naszej parafii. Chrzcielnicę wykonywano z kamienia lub z metalu i zwykle oddzielano ją od prezbiterium. Zwyczaj budowania chrzcielnicy wewnątrz kościoła przetrwał do naszych czasów. Po zakończeniu okresu wielkanocnego w miejscu udzielania chrztu wypada ze czcią przechowywać paschał i zapalać go podczas udzielania chrztu, aby od niego łatwo było zapalać świecę ochrzczonych. Chrzcielnica jest symbolem odrodzenia z wody i z Ducha Świętego

Źródło: Ks. prof. Dariusz Kwiatkowski, Zaczerpnąć ze źródła wody życia. W świecie liturgicznych znaków, Kalisz 2007

 

 ______________________________________________________________________________________

 

DSC02765 Redakcja Ceremoniarz parafialny – Adam Frank

 

 

 

Porozmawiajmy o Liturgii! 10/2019

 

Cały wystrój kościoła i wszystkie przedmioty, które się w nim znajdują, są znakami rzeczywistości nadprzyrodzonych.

OŁTARZ – Najważniejszym elementem wyposażenia każdego kościoła jest ołtarz. Jego podwyższenie symbolizuje wznoszenie darów do Boga. Dla chrześcijan ołtarzem jest sam Chrystus. Ojcowie Kościoła często powtarzali, że Chrystus jest ołtarzem, żertwą ofiarną i kapłanem składającym ofiarę z samego siebie. Podobnie wszyscy chrześcijanie jako cząstki Ciała Chrystusa są duchowymi ołtarzami, na których składa się Bogu świętą ofiarę. W symbolice ołtarza można wyróżnić dwa podstawowe znaczenia: jest on obrazem stołu z Ostatniej Wieczerzy, na którym Chrystus ustanowił Ofiarę eucharystyczną oraz jest symbolem krzyża, na którym Zbawiciel dokonał ofiary odkupienia. Dlatego można powiedzieć, że ołtarz jest miejscem uwielbienia i dziękczynienia, na którym dokonuje się wielkie misterium naszego zbawienia.

Współczesne przepisy liturgiczne przewidują, że w każdym kościele powinien być jeden ołtarz stały, czyli taki, którego nie można przenosić. Najlepszym budulcem dla ołtarzy jest kamień. Ma to również znaczenie symboliczne. Zwłaszcza mensa, istotna część ołtarza, jest symbolem Chrystusa – Kamienia, który „odrzucony przez budujących stał się kamieniem węgielnym” (Ps 118,22). Stały ołtarz w kościele powinien być poświęcony, inaczej dedykowany, czyli namaszczony przez biskupa, co stało się w naszej parafii niemalże rok temu – 17 czerwca 2018. Za ponad trzy tygodnie, we wspomnienie tego dnia, podczas uroczystej Eucharystii o godz. 18.00 będziemy wspominać rocznicę tego wydarzenia. Bogata symbolika i znaczenie ołtarza domagają się okazywania mu należnej czci. W czasie liturgii oddaje się cześć ołtarzowi przez ucałowanie, ukłony, okadzenia oraz zdobienie go kwiatami.

AMBONA – Soborowa Konstytucja o liturgii wskazując na różne formy obecności Chrystusa w celebracjach liturgicznych, mówi także o Jego obecności w słowie Bożym: „albowiem gdy w Kościele czyta się Pismo święte, wówczas On sam mówi” (KL 7). Oznacza to, że głoszone w czasie zgromadzenia liturgicznego słowo Boże nabiera szczególnego znaczenia, ponieważ staje się żywe i skuteczne. Godność głoszonego Słowa Bożego wymaga, aby w kościele było ono głoszone ze specjalnego miejsca. W pierwotnym kościele miejscem przepowiadania, inaczej proklamacji słowa była biskupia katedra. Wraz z rozwojem architektury kościelnej wyodrębniło się specjalne miejsce przeznaczone tylko do głoszenia słowa Bożego. Obok ołtarza budowano podwyższenie, które nazywano amboną, od greckiego czasownika „anabainen” oznaczającego „wstępować, wchodzić”. Niekiedy ambonę porównywano do góry, z której Chrystus głosił Dobrą Nowinę. Dziś bardziej podkreśla się aspekt stołu. Ambona to stół słowa Bożego. Współczesne przepisy liturgiczne mocno podkreślają, ażeby ambona służyła tylko i wyłącznie do czytania i wyjaśniania słowa Bożego. Można z niej czytać także wezwania modlitwy powszechnej. Natomiast nie powinno się od ambony rozpoczynać i kończyć Mszy świętej – w naszej parafialnej świątyni te obrzędy są kierowane od miejsca przewodniczenia, o którym więcej za tydzień.

Źródło: Ks. prof. Dariusz Kwiatkowski, Zaczerpnąć ze źródła wody życia. W świecie liturgicznych znaków, Kalisz 2007

Za tydzień: Ciąg dalszy o przestrzeni liturgicznej.

 ______________________________________________________________________________________

 

Duch Święty Ceremoniarz parafialny – Adam Frank

 

 

 

Porozmawiajmy o Liturgii! 9/2019

 

Od II wieku datuje się zwyczaj obchodzenia przez chrześcijan pamiątki Zmartwychwstania Pańskiego jako osobnego święta. Od IV wieku Kościół obchodzi Wielkanoc przez osiem kolejnych dni, tworzących oktawę uroczystości Zmartwychwstania. Warto podkreślić znaczenie najważniejszych uroczystości tego okresu:

WNIEBOWSTĄPIENIE PAŃSKIE – Czterdziestego dnia po Zmartwychwstaniu Pańskim, zawsze w czwartek (do niegdyś) obchodzono uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego. W Polsce od 2003 r. jest ona przeniesiona na następującą po tym czwartku niedzielę – a więc na VII Niedzielę Wielkanocną, która już za dwa tygodnie. Śpiewamy podczas tej uroczystości: „Chrystus Pan w niebo wstępuje, niech się wierny lud raduje…”.

ZESŁANIE DUCHA ŚWIĘTEGO – Dni powszednie po uroczystości Wniebowstąpienia aż do następnej soboty włącznie stanowią czas przygotowania i oczekiwania na Zesłanie Ducha Świętego – Pięćdziesiątnicę. Ta uroczystość kończy Okres Wielkanocny. Towarzyszy jej śpiewana przed Ewangelią Sekwencja do Ducha Świętego.

W naszej parafii ta uroczystość będzie miała podwójny wymiar – podczas Liturgii o godzinie 13.00, neoprezbiter – Ksiądz Michał Wydryszek, posługujący u nas przez ostatni rok jako Diakon, odprawi swoją Mszę Świętą Prymicyjną (od łac. primitiae, co oznacza pierwociny, pierwsze zbiory; niesłusznie wywodzi się niekiedy słowo „prymicje” od wyrażenia „prima missa”, czyli pierwsza msza).

Celebrans, ubrany w czerwony ornat, podczas rozesłania końcowego pozdrowi wiernych słowami, które po raz pierwszy wybrzmiały podczas Wigilii Paschalnej, czyli „Idźcie w pokoju Chrystusa, alleluja, alleluja”, co stanowi dopełnienie tajemnicy paschalnej i oznacza w tym przypadku, że okres wielkanocny właśnie się kończy.

W ciągu tych 50 dni radości przypada wiele ważnych świąt i uroczystości, poświęconych męczennikom (Święty Wojciech, Święty Stanisław, Święty Andrzej Bobola – patron naszej metropolii warszawskiej), ewangelistom i apostołom (kolejno Święty Marek i Święty Maciej), a także doktorom Kościoła – Święta Katarzyna Sieneńska.

Za tydzień: Przestrzeń celebracji liturgicznych.

_____________________________________________________________________________

 

Spiewająca rodzina Organista – Piotr Kuśmider

 

 

 

Porozmawiajmy o Liturgii! 8/2019

 

Święty Augustyn napisał, ze „kto śpiewa, dwa razy się modli”. Trwanie w radosnym czasie Zmartwychwstania Chrystusa jest doskonałą okazją do przybliżenia tematyki muzyki i śpiewu podczas liturgii. Jak się okazuje, liturgia jest nie tylko otwarta na muzykę, ona wręcz się jej domaga, dlatego muzyka nie jest oprawą liturgii, ale integralnie łączy się z celebrowaniem jej.

Podczas mszy świętych z reguły wykonuje się tradycyjne polskie pieśni liturgiczne, dlatego uczestnictwo wiernych w śpiewie jest niezbędne. Nie ma nic bardziej podniosłego w świętych czynnościach niż zgromadzenie wiernych, które wyraża swą wiarę przez wspólny śpiew. Pełny udział nie ogranicza się tylko do wspólnego śpiewania. W przypadku wzbogacania liturgii, np. przez chór parafialny – słuchanie też jest formą uczestnictwa.

Celem muzyki w liturgii i samego śpiewu wiernych jest chwała Boga i budowanie wspólnoty wiernych. Zachęcamy więc wszystkich parafian do ODWAŻNEGO śpiewu podczas mszy świętych i nabożeństw.

W liturgii głos ludzki ma pierwszeństwo nad wszelkimi instrumentami. Akompaniament organów bądź innych instrumentów muzycznych powinien ułatwić wiernym śpiew i prowadzić ich do głębszego zjednoczenia. Niektóre części Mszy świętej mogą być śpiewane w różnych językach – szczególnie zaś zaleca się śpiew w języku łacińskim. Przez wieki to właśnie ten język był swoistym językiem Kościoła. Po Soborze Watykańskim II do liturgii wprowadzone zostały języki narodowe. Zachęca się jednak do kultywowania śpiewów w języku łacińskim.

W ostatnim czasie w języku łacińskim wykonujemy hymn Chwała na wysokości Bogu – Gloria in excelsis Deo. Zachęcamy do osłuchiwania się z melodią i WŁĄCZANIA SIĘ do śpiewu – na ławkach są przygotowane specjalne teksty, które nam wszystkim to ułatwią.

To, czy śpiew na chwałę Boga będzie pięknie rozbrzmiewał w naszej świątyni parafialnej, zależy w głównej mierze od nas samych. Postawmy sobie pytanie: Czy włączam się w ten wielki chór wiernych? Każdy z nas ponosi odpowiedzialność za śpiew i stan muzyki w naszych świątyniach. Dbajmy zatem i przekazujmy następnym pokoleniom nasza wielką tradycje wychwalania Boga poprzez piękny śpiew.

 

Za tydzień: Święta i Uroczystości Okresu Wielkanocnego – kalendarz liturgiczny.

 

 

_____________________________________________________________________

Fatima Ceremoniarz parafialny –  Adam Frank

 

 

 

Porozmawiajmy o Liturgii! 7/2019

 

Trzecia Niedziela Okresu Wielkanocnego przedłuża nam radość ze zwycięstwa Chrystusa nad śmiercią. Przez cały maj, równoległe z trwającym okresem wielkanocnym, odbywać się będą nabożeństwa ku czci Matki Bożej, zwane Nabożeństwami Majowymi. Kapłan lub diakon celebruje je w białej kapie – szacie z niebieskimi pasami, symbolizującymi Maryję.

Historia nabożeństwa sięga V wieku, gdy w Kościele Wschodnim wierni gromadzili się wspólnie, aby oddać cześć Bogarodzicy. Wówczas gorącym orędownikiem tego nabożeństwa był św. Cyryl Aleksandryjski. Początkowo maj nie był jedynym i najważniejszym miesiącem poświęconym Maryi. Wszystko zmieniło się na przełomie XIII i XIV w., gdy król hiszpański Alfons X zaproponował, aby maj w sposób szczególny poświęcić właśnie Matce Bożej, gromadząc się i modląc przy figurze Maryi. Kolejnym ważnym propagatorem nabożeństwa był bł. Henryk Suzo, przyjaciel mistyków. Historia podaje, że ten błogosławiony dominikanin sam zbierał kwiaty i składał je na ołtarzu, a na głowę Najświętszej Dziewicy zakładał koronę z róż. Nabożeństwo majowe szybko się rozpowszechniało. Do tego stopnia, że w XV w. praktykowano je już w Hiszpanii, Portugalii, Nadrenii, Ameryce Środkowej oraz w Italii. Ważnym punktem w historii nabożeństwa jest wydane w 1549 r. przez Wolfganga Seidla dzieło pt. „Maj duchowy”. To właśnie na łamach tej publikacji po raz pierwszy maj nazwano oficjalnie „miesiącem Maryi”. Niezwykle istotną rolę w rozwoju nabożeństwa odegrali dwaj jezuici: o. Ansolani oraz o. Hannibal Dionisi. Pierwszy z nich jest uważany za autora współczesnej jego formy, jako pierwszy po zakończonej modlitwie błogosławił wiernych Najświętszym Sakramentem. Drugi z jezuitów, o. Hannibal Dionisi zebrał i usystematyzował wszystkie objawy kultu do Najświętszej Panny, a następnie wydał publikację pt. „Miesiąc Maryi”, która w ciągu pierwszych 70 lat doczekała się aż 18 wydań. Na początku XVIII w. nabożeństwo majowe powoli zaczynało być sprawowane publicznie, gdyż do tej pory było prywatnym elementem kultu Maryjnego. Niezwykły rozkwit maryjnego hołdu można zauważyć od czasu wydania przez papieża Piusa VII bulli, w której ustanowił odpust zupełny za takie praktyki religijne. Głównym punktem nabożeństwa majowego jest litania loretańska, powstała w XII w. w Loretto we Włoszech. Zatwierdzona została przez papieża Sykstusa V i składa się obecnie z 49 wezwań. Ze względu na ustanowienie 3 maja świętem Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski, nasza rodzima wersja zawiera 50 wezwań. Po litanii odmawiamy także modlitwę „Pod Twoją Obronę” i modlitwę św. Bernarda „Pomnij, o Najświętsza Panno Maryjo…”. Pierwsze w Polsce publiczne nabożeństwo majowe odbyło się w 1837 r. w kościele św. Krzyża w Warszawie.

 

Za tydzień: Aktywny udział parafian w śpiewach podczas liturgii.

 

_____________________________________________________________________

Ceremoniarz parafialny –  Adam Frank

Baranek Paschalny

 

 

Porozmawiajmy o Liturgii! 6/2019

 

Okres Wielkanocy, czyli szczególna radość z Paschy Pana!

Trwa on w Kościele katolickim trwa 50 dni, od Niedzieli Zmartwychwstania do Uroczystości Zesłania Ducha Świętego. Bywa określany jako jeden dzień świąteczny, a nawet jako „Jedna Wielka Niedziela”. Jest to czas, w którym Kościół raduje się ze zwycięstwa Chrystusa nad grzechem i śmiercią. W okresie tym obowiązuje biały kolor szat liturgicznych. Do innych oznak zewnętrznych należą:  krzyż z czerwoną stułą, paschał, figura Jezusa Zmartwychwstałego, umieszczone przy ołtarzu. Ponadto w liturgii odmawia się modlitwę Regina Coeli w zastępstwie za Anioł Pański. W 1215 r. Sobór Laterański IV wprowadził obowiązek przyjęcia Komunii świętej w okresie wielkanocnym.  Ten przepis prawa kanonicznego jest aktualny do dziś. 

Dzisiejsza Niedziela – Miłosierdzia Bożego, stanowi zamknięcie oktawy Wielkiej Nocy. W liturgii Kościoła pojęcie oktawa oznacza trwające przez osiem dni obchody jakiegoś święta. Liczba osiem wyraża pełnię i wejście w nowy wymiar czasu, którym jest wieczność. Pierwsze świadectwo o uformowanej liturgicznie oktawie Wielkanocy znajdujemy w homiliach Asteriusza Sofisty pochodzących z IV wieku.

Liturgia oktawy charakteryzowała się radosnym przeżywaniem tajemnicy paschalnej, a szczególnie zmartwychwstania Chrystusa. W tym czasie szczególną uwagę kierowano na nowo ochrzczonych. Trzeba bowiem pamiętać, że w Wigilię Paschalną udzielano sakramentów inicjacji chrześcijańskiej. W oktawie zaś, każdego dnia celebrowano dla nich Mszę świętą ze specjalnymi kazaniami, które nazywamy katechezami mistagogicznymi. W tych katechezach wyjaśniano nowo ochrzczonym znaczenie znaków i symboli obecnych w tych sakramentach. W taki sposób wprowadzano ich w najgłębsze tajemnice wiary chrześcijańskiej. Okres oktawy nazywany był także „Białym Tygodniem”, a niedziela kończąca oktawę — „Białą Niedzielą”. W czasie chrztu, po trzykrotnym zanurzeniu w źródle chrzcielnym, katechumeni otrzymywali białe szaty, które noszono przez cały tydzień aż do niedzieli włącznie. W niedzielę kończącą oktawę składano białe szaty chrzcielne. Szaty te oznaczały narodziny nowego człowieka, który w sakramencie chrztu otrzymał dar nowego życia i stał się dzieckiem Bożym.

Za tydzień: Ciąg dalszy o Okresie Wielkanocnym.

_____________________________________________________________________

Ceremoniarz parafialny –  Adam Frank

Krzyż

 

 

Porozmawiajmy o Liturgii! 5/2019

 

Dzisiejsze rozważania stanowią wyjaśnienie znaczenia Okresu Wielkiego Postu.

Wielki Post upamiętnia czterdziestodniowy pobyt Pana Jezusa na pustyni. Jest także odniesieniem do czterdziestoletniej tułaczki Izraelitów po ucieczce z Egiptu. Okres ten rozpoczyna Środa Popielcowa. Trwa on do wielkoczwartkowej Mszy Krzyżma, którą Biskup odprawia każdego roku w katedrze wraz  z kapłanami i odnawia się wtedy przyrzeczenia kapłańskie. Zgodnie z nauką Kościoła, Wielki Post powinien być czasem pokuty, nawrócenia i wzmożonej pobożności. Ma przybliżać wiernym najważniejsze tajemnice wiary i przygotować ich do godnego uczestnictwa w wielkim świętach Zmartwychwstania Pańskiego.

Już w II wieku, dla lepszego przygotowania do przeżycia Świąt Paschalnych, dodano dwa dni postu przed tym świętem. Wspomina o tym Tertulian (+ ok. 240). Św. Ireneusz (+ ok. 202) pisze, że za jego czasów ku czci 40-dniowego postu Pana Jezusa był nakazany post 40-godzinny (obowiązywał zatem w Wielki Piątek i w Wielką Sobotę). W wieku III poszczono już cały tydzień. Wreszcie na początku wieku IV wprowadzono post 40-dniowy na pamiątkę postu Jezusa Chrystusa. Po raz pierwszy wspomina o tym św. Atanazy z Aleksandrii w liście pasterskim z okazji Wielkanocy z 334 r. W VI wieku w Rzymie post rozpoczynał się 6 tygodni przed Wielkanocą. Jednak po odliczeniu niedziel, w które nigdy nie poszczono, post trwał 36 dni. Dlatego w wieku VII dodano brakujące dni i wyznaczono jako początek Wielkiego Postu Środę Popielcową. Ostatecznie środa jako początek Wielkiego Postu weszła na stałe do tradycji rzymskiego kościoła w 1570 roku.

W okresie Wielkiego Postu Kościół proponuje trzy drogi przybliżania się do Boga: post, jałmużnę i modlitwę. Liturgia tego okresu jest wyciszona. Każdą Eucharystię I niedzieli Wielkiego Postu rozpoczynaliśmy śpiewem Litanii do Świętych, aby wyprosić o tych orędowników Bożą łaskę na ten święty czas. W Wielkim Poście towarzyszy nam pokutny, fioletowy kolor – zarówno szaty liturgicznej Celebransa – czyli ornatu, jak i Diakona usługującego podczas Mszy Świętej – ta szata to tzw. dalmatyka. Oznacza ona godność urzędu diakona. Surowość prezbiterium jest w tym czasie bardzo wymowna. Przy ołtarzu palą się też świece z fioletowymi akcentami, a welon na kielich i szarfa na sygnaturkę, która jako dzwonek obwieszcza początek liturgii, też jest fioletowa. Zakazane jest przyozdabianie ołtarza kwiatami, zaś gra na instrumentach muzycznych dozwolona jest tylko w celu podtrzymania śpiewu. Rzadko odzywają się dzwony. Jedynym wyjątkiem od tych ostatnich zastrzeżeń jest IV Niedziela Wielkiego Postu, zwana Niedzielą Laetare, kiedy to Celebrans założy różowy ornat (kolor ten używa się tylko dwa razy w roku – właśnie w IV niedzielę Wielkiego Postu i III niedzielę Adwentu), na znak radości wśród pokuty.

Z obrzędów Mszy Świętej znika uroczysty hymn „Chwała na wysokości Bogu” (śpiewany jedynie w czasie uroczystości, np. św. Józefa, czy Zwiastowania Pańskiego) oraz radosna aklamacja „Alleluja”, którą zastępuje: „Chwała Tobie, Królu wieków” albo „Chwała Tobie, Słowo Boże”.

To wszystko w swojej wymowie przypomina nam, że mamy się nawrócić do Boga i „rozdzierać raczej nasze serca, a nie szaty”.

Za tydzień: Aktywny udział parafian w śpiewie podczas liturgii.

_____________________________________________________________________________________________________

Ceremoniarz parafialny –  Adam Frank

Liturgia

 

 

Porozmawiajmy o Liturgii! 4/2019

 

Dzisiejsze rozważania stanowią uzupełnienie zeszłotygodniowego tematu dotyczącego gestów podczas liturgii. Kolejne gesty to:

Nałożenie rąk – Spośród gestów wykonywanych rękami, najbardziej wymownym jest gest nałożenia rąk. W liturgii obrzęd ten należy do najstarszych. Sięga on czasów Chrystusa Pana, który wielokrotnie nakładał ręce na dzieci lub na chorych (Mk 7,33; 10,16; Łk 4,40; Dz 6,6; 2 Tm 1,6). Nakłada się ręce przy udzielaniu błogosławieństwa (np. prymicyjnego), w którym oznacza ono łaskawość Boga w Trójcy Jedynego, który jest źródłem wszelkiej świętości. W obrzędzie sakramentu bierzmowania, nałożenie ręki z równoczesnym namaszczeniem olejem krzyżma oznacza, że Duch Święty udziela się bierzmowanemu jako Dar. W obrzędzie sakramentu święceń nałożenie rąk oznacza przekazanie władzy kapłańskiej. Ponieważ Chrystus często kładł ręce na chorych, których uzdrawiał, dlatego gest ten wszedł do obrzędu namaszczenia chorych.

We Mszy św. wyciąga się ręce nad darami ofiarnymi podczas modlitwy skierowanej do Boga Ojca, o zesłanie Ducha Świętego, aby „dary te stały się Ciałem i Krwią Jezusa Chrystusa” (tzw. epikleza). Gdy na końcu Mszy św. celebrans udziela błogosławieństwa w formie uroczystej (tzw. modlitwa nad ludem) wyciąga ręce nad wiernymi, wypowiadając słowa błogosławieństwa, a wszyscy wierni, na wyraźne wezwanie celebransa lub diakona, na ten moment pochylają głowę. Gest nałożenia, w formie wyciągnięcia ręki, nad penitentem, towarzyszy także formule rozgrzeszenia wypowiadanej przez szafarza sakramentu w czasie spowiedzi.

Rozłożenie rąk i wzniesienie ich nieco w górę tak, jak kapłan trzyma je podczas odmawiania modlitw mszalnych, to najstarsza forma postawy modlitewnej, przekazanej przez liturgię. Gest ten oznacza, że adresatem modlitwy jest Pan Bóg. Symbolizuje człowieka, który z całą ufnością zwraca się do Boga i oczekuje od Niego pomocy.

Złożenie rąk – Składanie rąk przy modlitwie symbolizuje wzniesienie duszy do Boga i oddanie Mu się z wiarą. Ręce powinny być zawsze złożone na wysokości piersi i stale skierowane ku górze. Kiedy łączymy nasze ręce razem i składamy je do modlitwy, wtedy znaczy to: my gromadzimy się, zwracamy się do Boga, oddajemy Mu siebie samych! Pamiętajmy o tym ważnym geście, szczególnie podczas przyjmowania KOMUNII ŚWIĘTEJ – każdy przyjmujący Pana Jezusa do swojego serca, podchodząc do Celebransa lub Szafarza powinien z należytą czcią ułożyć ręce zgodnie z opisem powyżej.

Bicie się w piersi – łac. mea maxima culpa, moja wielka wina Jest to znak pokory, skruchy i szczerego żalu za grzechy. Podczas wykonywania tego gestu wskazujemy na serce człowieka, gdyż „z serca pochodzą złe myśli, zabójstwa, cudzołóstwa, czyny nierządne, kradzieże, fałszywe świadectwa, przekleństwa” (Mt 15,19). W Eucharystii gest ten wykonujemy w czasie III formy aktu pokuty na słowa: „moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina”.

Obmycie rąk – gest obmycia rąk kapłana, symbolizuje wewnętrzne obmycie z ludzkich nieprawości.

Znak krzyża – jest gestem najczęściej wykonywanym gestem przez katolików. Symbolizuje on krzyż, na którym umarł Chrystus. Znak krzyża jest wyznaniem wiary w Boga Trójjedynego – Ojca, Syna i Ducha Świętego. Wykonując znak krzyża na samych sobie, niejako sami wyrażamy gotowość na ukrzyżowanie siebie. Kapłan wykonuje znak krzyża nad ludem w czasie błogosławieństwa końcowego. Biskup błogosławi lud czyniąc trzykrotnie znak krzyża nad ludem (OWMR 167). Ponadto znak krzyża na sobie wykonuje celebrans i koncelebransi w Kanonie Rzymskim (1 modlitwa eucharystyczna) na słowa: „abyśmy przyjmując z tego ołtarza Najświętsze Ciało i Krew Chrystusa, otrzymali obfite + błogosławieństwo i łaskę”.

Mały znak krzyża wykonujemy przed Ewangelią, znacząc kciukiem małe znaki krzyża na na czole, ustach i piersi w czasie słów, wypowiadanych przed diakona lub prezbitera: „Słowa Ewangelii według świętego …”. Nie ma potrzeby, aby czynić znak krzyża (często obserwujemy, że jest to czynione w niepotrzebnym pośpiechu i ) bezpośrednio przed i po przyjęciu Komunii Świętej (często obserwujemy, że jest to czynione w niepotrzebnym pośpiechu i niegodnie).

Za tydzień: Wyjaśnienie znaczenia okresu Wielkiego Postu.

_____________________________________________________________________________________________________

Ceremoniarz parafialny –  Adam Frank

Liturgia

 

Porozmawiajmy o Liturgii! 3/2019

 

Postawy i gesty w liturgii mają swoją symbolikę. Wśród głównych gestów liturgicznych, czynionych tak przez Celebransa, jak i przez wiernych wyróżniamy:

 

Pokłon – (inklinacja od łac. inclino – skłaniam się). W liturgii rzymskiej pokłon jest znakiem zarówno głębokiego szacunku, jak również usposobienia pokutnego, szczególnie wtedy, gdy ma on związek z prośbą o oczyszczenie z grzechów.

 

Skłon głowy lub ciała symbolizuje cześć i błaganie. W liturgii rzymskiej pokłon często zastępowany jest przyklęknięciem. Pokłonem ciała pozdrawia się ołtarz, krzyż, innych liturgów, zwłaszcza celebransa, gdy na przykład diakon (co możemy zaobserwować w naszej rzeczywistości parafialnej) prosi go przed proklamacją Ewangelii o błogosławieństwo (wypowiada słowa: „pobłogosław mnie Ojcze”) i gdy je otrzymuje. Skłon głowy – skłaniamy głowę, kiedy przynosimy jakiś przedmiot liturgiczny kapłanowi, np. podczas przygotowania darów ofiarnych. Skłon głowy jest znakiem szacunku i uprzejmości. Ale także, gdy podczas samej liturgii mamy bardzo pilną potrzebę, aby przejść przez środek prezbiterium na drugą stronę kościoła – nie czynimy wtedy przyklęknięcia. W naszej parafialnej rzeczywistości warto zwrócić uwagę na coraz bardziej powszechną i prawidłową praktykę w celu jej dalszego kultywowania, aby podczas hymnu „Chwała na wysokości Bogu” na dwukrotnie wymieniane imię „Jezu Chryste” CZYNIĆ SKŁON GŁOWY, tak samo podczas słów w Wyznaniu Wiary „I za sprawą Ducha Świętego przyjął ciało z Maryi Panny i stał się człowiekiem”.

 

Podnoszenie oczu – zawsze rozumiano jako znak zewnętrzny kierowania duszy do Boga. Modlący się człowiek spontanicznie kierował swój wzrok w górę wraz z myślami (Ps 122; Ps 123; Łk 16,23; J 11,41).

Posoborowa odnowa liturgiczna wymaga, aby oczy wiernych były zwrócone na ołtarz, na obrzędy, na lektora, na głoszącego słowo Boże, w celu łatwiejszego zachowania zgodności między myślami, słowami i czynnościami liturgicznymi. Kapłan obecnie podnosi oczy w Kanonie Rzymskim przed przeistoczeniem na słowa: „On to (Jezus) w dzień przed swoją męką podniósł oczy ku niebu; do Ciebie, Boga Ojca Wszechmogącego…” – będziemy to mogli usłyszeć już niedługo, podczas Mszy Wieczerzy Pańskiej w Wielki Czwartek.

 

Pocałunek pokoju czy ucałowanie ołtarza – Gdy chrześcijaństwo się rodziło, to w kulturze śródziemnomorskiej pocałunek był, między innymi, znakiem pozdrowienia i czci. Znak ten wprowadzono do liturgii chrześcijańskiej jako symbol nadprzyrodzonej miłości, braterstwa, pokoju i wzajemnej zgody. Dlatego we Mszy św. pocałunek/znak pokoju był gestem przygotowawczym do Komunii świętej. Pamiętajmy o tym, aby w tym szczególnym momencie, jakim jest znak pokoju, nie traktować tego gestu jedynie powierzchownie, poprzez lekki skłon głowy w kierunku najbliżej stojących wiernych, lecz poprzez PODANIE DŁONI stojącym najbliżej, tak z boku, jak i w ławce przed nami i za nami. Zasadniczo można przekazać pokój za pomocą podania ręki i wypowiedzenia słów: „Pokój z Tobą”. Odpowiedź na te słowa brzmi: Amen

Za tydzień: Ciąg dalszy gestów w liturgii.

_____________________________________________________________________________________________

 

Porozmawiajmy o Liturgii! 2/2019

 

Postawy podczas liturgii:

Postawy w liturgii mają swoją symbolikę. Samo ciało ludzkie ma swoją wymowę w liturgii. Ogólne Wprowadzenie do Mszału zwraca uwagę na to, iż „jednakowa postawa ciała, którą powinni zachować wszyscy uczestnicy liturgii, jest znakiem wspólnoty i jedności zgromadzenia, wyraża bowiem, a zarazem wywiera wpływ na myśli i uczucia uczestników” (nr 20).

Podczas liturgii postawa stojąca jest zewnętrznym znakiem głębokiego uszanowania dla Boga jako najwyższego Pana (Mt 6,5; Mk 11,25; Łk 18,11; 22,46).

Postawa klęcząca zarówno jako dłuższa postawa modlitewna, jak również chwilowy gest, w liturgii chrześcijańskiej oznaczała wielbienie Boga i była postawą typowo chrześcijańską. W Nowym Testamencie znajdujemy aż 59 wzmianek o przyjęciu postawy klęczącej. Miała ona trzy formy; padnięcie na twarz, upadnięcie do stóp i klęczenie. Bardzo ważne jest, aby w czasie momentu przeistoczenia podczas Eucharystii, a potem podczas słów: „Oto Baranek Boży…” przed Komunią Świętą, kiedy przyjmujemy tę postawę, patrzeć na to, co dzieje się na ołtarzu i wznosić swój wzrok ku górze, a nie trwać w tym czasie z opuszczoną głową w dół, tak jak to często możemy zaobserwować.

Postawa klęcząca jest zasadniczą postawą także w czasie sakramentu pokuty. Należy odróżnić postawę klęczącą od przyklęknięcia. Podczas przyklękania klęka się zawsze na prawe kolano i nie czyni się przy tym żadnych gestów, np. znaku krzyża. W czasie sprawowania Eucharystii oprócz momentów na to wyraźnie przeznaczonych, wszyscy wierni i usługujący przyklękają także w czasie Wyznania Wiary w uroczystość Bożego Narodzenia na słowa: „I za sprawą Ducha Świętego przyjął ciało z Maryi Dziewicy i stał się człowiekiem”. Jest to wyraz naszego szczególnego w tym dniu uczczenia tajemnicy Wcielenia.

Pozycja siedząca według starożytnego zwyczaju przysługiwała urzędnikom, nauczycielom i sędziom jako znak władzy i godności (Ps 106,32; Mt 19,28; Łk 4,20). Sam Chrystus siedząc, nauczał w świątyni jerozolimskiej: Łk 2,46. Biskup zasiadał na swojej katedrze i z niej nauczał oraz przewodniczył liturgii. Podobnie czynił prezbiter. Wierni w kościele nie zawsze siedzieli. Miejsca siedzące przewidziane były tylko dla duchowieństwa (stalle, sedilia). Siedzenia dla wiernych wprowadzili dopiero protestanci w swoich kościołach, a za ich przykładem poszli katolicy. Siedzenie jest także postawą słuchającego ucznia. Jest znakiem skupienia, przyjmowania i rozważania Słowa Bożego (Łk 2,46; 10,39; 1 Kor 14,30; Dz 20,9). Siedząc nigdy nie zakładamy nogi na nogę, nie wyciągamy ich przed siebie ani nie „bawimy się” stopami. W czasie postawy siedzącej dłonie spoczywać powinny na kolanach.

Za tydzień: Gesty, skłony i przyklęknięcia podczas liturgii.

________________________________________________________________________________________________

 

Porozmawiajmy o Liturgii! 1/2019

    

   Ojciec Święty Benedykt XVI w adhortacji apostolskiej Sacramentum caritatis napisał: „Najświętsza Eucharystia jest darem, jaki Chrystus czyni z samego siebie, objawiając nam nieskończoną miłość Boga”. Budując na tej papieskiej myśli możemy powtórzyć za Świetą Teresą: „Gdyby ludzie znali wartość Eucharystii, służby porządkowe musiałyby kierować ruchem u wejścia do kościołów”.

   W naszej parafii mamy ten przywilej i możliwość, że piękno i wartość liturgii możemy podziwiać częściej, niż tylko podczas Pasterki i Triduum Paschalnego. Przy każdym bowiem większym święcie, jak i cyklicznie w dwie wybrane niedziele miesiąca, razem we wspólnocie parafialnej przeżywamy Liturgie z posługą naszej asysty w pełni znaków liturgicznych. Właśnie wtedy możemy zaobserwować, że liturgię poprzedza komentarz, rozpoczyna się ona procesją wzdłuż nawy bocznej i środkowej z kadzidłem, krzyżem, świecami, Ewangeliarzem. W tych znakach w sposób bardzo konkretny i świadomy oddajemy Bogu chwałę, ale co to tak naprawdę dla nas oznacza?

   Ideą cotygodniowego cyklu „Porozmawiajmy o Liturgii” jest jeszcze większe zrozumienie liturgii – czym ona jest, jak możemy w niej jeszcze bardziej świadomie uczestniczyć i nieustannie zgłębiać jej bogactwo.

Etymologia słowa liturgia:

   Słowo „liturgia” pochodzi od greckiego wyrazu „leiturgia” („leitos” – publiczny, „ergon” – służba, praca). Samo słowo liturgia do użytku Kościoła wchodziło dosyć opornie. Na wschodzie od IV w. nazywano tak cały kult, zaś od IX w. liturgią określano już tylko Eucharystię. Kościół Zachodni słowo ‚liturgia’ wprowadził do swojej nomenklatury; na określenie kultu bożego dopiero w XVIII w. Konstytucja o liturgii świętej Sacrosanctum Concilium Soboru Watykańskiego II definiuje liturgię w następujący sposób: „Słusznie zatem uważa się liturgię za wypełnianie kapłańskiej funkcji Jezusa Chrystusa. W niej przez znaki dostrzegalne wyraża się i w sposób właściwy dla poszczególnych znaków dokonuje uświęcenie człowieka, a Mistyczne Ciało Jezusa Chrystusa, to jest Głowa ze swymi członkami, sprawuje pełny kult publiczny”. Do liturgii zaliczamy: Eucharystię, sakramenty święte, sakramentalia (egzorcyzmy, poświęcenia, błogosławieństwa), Liturgię Godzin, a także celebracje roku liturgicznego.                                                                                            

Za tydzień: Postawy podczas liturgii.

________________________________________________________________________________________________